środa, 17 października 2012

Orzelek


Koszulke z orzelkiem kupilam juz jakis czas temu ale nie mialam okazji zaprezentowac na blogu zestawu z nia (ten post jest troche do tylu z trendami :-)). Bluzka jest jedna z moich ulubionych – jej sklad to 100% bawelny, przyjemnie ja sie nosi i co najfajniejsze – mozna ja rozciagac na rozne strony nadajac w ten sposob tu i owdzie bardziej luzny ksztalt, nie trzeba jej tez prasowac a przechowuje sie ja zwinieta i zawiazana w supel.:-)
Jak pewnie niektorzy zauwaza – identyczna torebka ale w kolorze zoltym byla juz tutaj.

W sobote jade do Polski na 2,5 tygodnia ale od czasu do czasu bede zagladala tutaj i na Wasze blogi.:-)

Planuje tez zrobic gwiazdkowe rozdanie i mam do Was pytanie – macie jakies zyczenia odnosnie nagrod? :-) Wolicie produkty do pielegnacji ciala, twarzy czy wlosow? A moze cos do makijazu? Wolicie wiecej, tanszych produktow, czy jeden ale drozszy, markowy? A moze nagrody podobne do tych, ktore byly w ostatnim rozdaniu (tutaj)?













 

koszulka – Robert Kupisz
spodnie – H&M
torebka – Coccinelle
buty – Christian Louboutin
 

niedziela, 14 października 2012

Zupa krem z dyni


Sezon dyniowy w pelni, w zwiazku z tym przedstawiam Wam moj podstawowy przepis na zupe – krem z dyni.  Jest smaczna, robi ja sie szybko (no moze krojenie dyni zajmuje troche czasu) i swietnie pasuje do jesiennych barw za oknem. :-)



 
ZUPA KREM Z DYNI

-       nieduza dynia (ja uzylam Hakkaido)
-       1 lub 2 marchewki
-       mala cebula
-       750ml/1l bulionu
-       cukier
-       sol, pieprz
-       curry, kawalek imbiru (kto lubi)
-       creme fraiche lub gesta slodka smietana
-       olej z pestek dyni (niekoniecznie)

Obrana dynie, marchew i cebule pokroic w kostke. W garnku na masle podszklic cebule, dodac dynie, marchew i poddusic. Zalac zimnym bulionem, dodac do smaku curry, cukier sol, pieprz, imbir pokrojony w plasterki. Zagotowac. Gotowac na malym ogniu ok 15 min. Zmiksowac. Przed podaniem dodac kleksa ze smietany lub creme fraiche i skropic olejem z pestek dyni. Mozna tez posypac suszonymi pestkami dyni.

Smacznego!



piątek, 12 października 2012

Moj wybor – H&M jesien-zima 2012


Nie jestem wielka fanka H&M. Uwazam, ze ich ubrania sa kiepskiej jakosci, nie mowiac juz o butach czy torebkach. Ja natomiast naleze do osob, ktore wola kupic sobie mniej czy tez rzadziej ale za to rzeczy lepszej jakosci. Jednak za kazdym razem, kiedy znajduje w skrzynce pocztowej nowy katalog, od razu rzucam sie do przegladania jego zawartosci i jeszcze nigdy nie zdarzylo sie, zeby nic mi nie wpadlo w oko.:-) Niestety kiedy otrzymuje paczke z zamowionymi rzeczami zawsze okazuje sie, ze wiekszosc nadaje sie do odsylki ( na szczescie jest darmowa). I tak do nastepnego katalogu.:-)
Denerwuje mnie tez to, ze czasem zdarzalo mi sie zamowic dwa identyczne towary ale w dwoch zamowieniach i okazywalo sie, ze roznia sie od siebie  (przyklad – zamowilam kiedys granatowe spodnie, bardzo przypadly mi do gustu wiec zamowilam drugie takie same – nowe spodnie okazaly sie ciemniejsze od pierwszych; zwykly bialy top na ramiaczka – w drugim zamowieniu mial inny material i nie byl juz tak bialy, podobnie bylo z bialym t-shirtem).
Do ich sklepow rzadko zachodze – nie podoba mi sie ich estetyka – jakos tak chaotycznie, ciezko mi cos znalezc, masy ubran wiszacych bez ladu i skladu (pomijajac juz fakt, ze rzadko mam okazje wybrac sie na shopping).
Mimo wszystko mam w szafie troche rzeczy tej marki i od czasu do czasu znajduje cos fajnego.:-)
Przegladajac ich ostatni katalog i strone internetowa upodobalam sobie takie ciuszki:



Bardzo podoba mi sie ten golf, mam nadzieje, ze w rzeczywistosci tez jest taki fajny.



Kaszmirowy sweterek – chyba po raz pierwszy w ofercie, chociaz pewnie najlepszy kaszmir to  nie bedzie.
 





 

Swietna skorzana spodnica w kolorze wina – skorzana olowkowa spodnica to moj must have na ten sezon.



Uwielbiam taki kroj spodnic.



Sukienka – czerwona czy bordowa?






Na specjalne okazje.:-)




Spodnie – po raz kolejny skora i bordo.


 
Klasyczny plaszcz.


 
Zakiet w sam raz na jesien.






wtorek, 9 października 2012

Szampon bananowy - The Body Shop


W moim ostatnim rozdaniu (tutaj) jedna z nagrod byl szampon bananowy firmy The Body Shop.  Szamponu wczesniej nie uzywalam ale kiedys przemknela mi gdzies przed oczami jego dobra recenzja wiec kupilam tez jeden dla siebie. Dzis podziele sie z Wami moja opinia na jego temat.



 
Banana Shampoo, The Body Shop

Opis producenta:
Szampon, ktory nie tylko „pysznie“ pachnie ale rowniez w delikatny sposob oczyszcza i pielegnuje wlosy, a takze nadaje im blask i gladkosci.

Moja opinia:
Szampon ma swietny zapach (oczywiscie bananowy :-)), nie pozostaje on jednak na wlosach po myciu. Ma kolor miodu i gesta konsystencje. Dobrze sie pieni. Nie moge powiedziec, jak z jego wydajnoscia, bo jak widac, nie zuzylam go zbyt duzo. Czy jestem zadowolona z produktu? Niestety nie. Szampon placze mi wlosy, trudno mi je po myciu rozczesac (nie uzywam odzywki) , wlosy staja sie „tepe“ i z gladkoscia i blaskiem (jak obiecuje producent) nie maja nic wspolnego. Na pewno nie kupie go ponownie ani dla siebie ani jako nagrode w konkursie.

Sklad:
Aqua, Sodium Laureth Sulfate, Musa Paradisica Fruit, CocamidopropylBetaine, Glyceryl Hydroxystearate, Sorbitan Sesqulcaprylate, Phenoxyethanol, Sodium Chloride, Benzyl Alcohol, Sodium Benzoate, Mel, Panthenol, Polyquatemlum-7, Stearic Acid, Citric Acid, Parfum, Disodium EDTA, Ascorbic Acid, CI 19140, CI 14700

środa, 3 października 2012

Na luzie


Przez ostatnie kilka dni moj komputer byl w naprawie i  troche sie za Wami stesknilam.:-)
Dzisiejszy stroj - na luzie. Ci, ktorzy zagladaja na moj Facebookowy Fan Page znaja juz ten zestaw – to jeden z moich ulubionych na wypad do miasta. Oczywiscie wysokosc obcasow jest odwrotnie proporcjonalna do dlugosci trasy, ktora musze przebyc – kiedy czeka mnie dluga droga do przjscia szpilki zamieniam na trampki. :-)










kurtka –Armani Jeans
koszulka – Zara
spodnie – Stradivarius
torba – Prada
bransoletki – nn
zegarek – Michael Kors
buty – Zara
okulary – Ray Ban

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...