czwartek, 30 maja 2013

Instagram mix


Tym razem maly mix zdjec z instagramu.

 
Kosmetyki : kredka, lakier do paznokci i moj ulubiony tusz Chanel oraz maseczka rozjasniajaca Korres.



Moja mala Krolewna.:-)


  

Majowka we Wloszech – widok z naszego hotelowego pokoju (St Vincent) oraz przepiekna rezydencja na Lago Maggiore (Stresa).


 
Szpilki zamieniam nieraz na trampki.:-)

  

Troche pysznosci: krewetki, homary (przepis na spaghetti z homarem tutaj), rybka oraz salatka z rukola, roszponka, mozarella i musem jablkowo-pomaranczowym.




Moje  wypieki: ciasteczka owsiane i buleczki.


 
Moja pechowa wizyta u fryzjera. Zosia po prawie 3 godz pada z nudow a ja jeszcze nieswiadoma tego, co zobacze nazajutrz w lustrze (okropne pasemka) zadowolona pindrze sie do lustra.:-D


 
Domowo: u Zosi w pokoiku oraz - jedna z naszych rybek.





piątek, 24 maja 2013

Saltimbocca alla romana – Kotleciki cielece z szalwia i szynka parmenska


Jedno z moich ulubionych dan. Bardzo szybkie w przygotowaniu i bardzo smaczne. Polecam!




SALTIMBOCCA ALLA ROMANA – KOTLECIKI CIELECE Z SZALWIA I SZYNKA PARMENSKA (2. porcje)

-       8 cieniutkich kotlecikow cielecych (ok 500g)
-       8 plasterkow szynki parmenskiej
-       8 swiezych listkow szalwii
-       3-4 lyzki masla
-       1/8 l wytrawnego bialego wina
-       sol, swiezo mielony pieprz
-       wykalaczki

Kotleciki tluczemy lekko gladka strona tluczka lub splaszczamy nozem. Na kazdy kotlet kladziemy plasterek szynki i listek szalwii, przyczepiamy wykalaczka.
Na patelni roztapiamy 2. lyzki masla. Kladziemy kotleciki, smazymy z obu stron po 2-3 min. Przyprawiamy lekko sola i pieprzem. Kotleciki zdejmujemy z patelni, odkladamy do cieplego piekarnika. Do sosu, ktory powstal w wyniku smazenia dolewamy wino, redukujemy. Dodajemy 1 -2 lyzki masla i mieszamy trzepaczka. Probujemy. Wkladamy jeszcze raz na chwile kotleciki. Serwujemy ze swieza bagietka.

Smacznego!

Przepis pochodzi z ksiazki "Die echte italienische Küche"- R. Hess, S.Sälzer, F. Benussi




wtorek, 21 maja 2013

Trzy kolory


Nie da sie ukryc, ze na moim blogu panowal ostatnio maly zastoj. Chwilowy brak fotografa oraz brak czasu sprawily, ze po mojej glowie krazyc zaczela mysl, czy nie zrezygnowac z blogowania. Na szczescie kryzys nie trwal dlugo.  Jak zrezygnowac bowiem z czegos, w co wlozylo sie tyle pracy, czasu i pieniedzy? Z czegos, co jest moja mala odskocznia od codziennych obowiazkow, sprawia tyle przyjemnosci i pozwala poznac swietnych ludzi? Ale przede wszystkim, jak zrezygnowac, skoro istnieja osoby, ktore czekaja na nowe posty? To Wy jestescie moja motywacja i bardzo Wam za to dziekuje! Zabieram sie zatem z nowym zapalem do blogowania.:-)

Dzisiejszy zestaw sklada sie glownie z ubran, ktore mieliscie juz okazje na moim blogu zobaczyc. Jedyna nowoscia jest plaszcz, ktory jakis czas temu upolowalam na wyprzedazy. Klasyczny plaszcz z wielbladziej welny to moje marzenie. Ten widoczny na zdjeciu niewiele ma z nim wspolnego z wyjatkiem koloru ale dopoki w mojej szafie nie pojawi sie ten wymarzony, bedzie jego mala namiastka.:-)







 
koszula – Stradivarius
spodnie – Zara
plaszcz – Mango
torebka – Mango
buty – Christian Louboutin
okulary – Ray Ban
zegarek - Michael Kors
bransoletki - prezent od czytelniczki Asi :-)

sobota, 11 maja 2013

Plante System, RosaKalm, plyn micelarny.


Plynow micelarnych uzywam glownie do demakijazu oczu. Moj ulubiony to ten najbardziej popularny, „rozowy“ Biodermy.  Nie nalezy do najtanszych ale bardzo czesto jest w promocji – dwa w cenie jednego lub 500ml w cenie 250ml. Jakis czas temu zdradzilam go z plynem firmy Plante System. 


Plante System, RosaKalm. Woda micelarna do oczyszczania twarzy, dla skory z problemami naczynkowymi.

Opis producenta:

Zawiera kompleks roslinny P.E.S. oraz wyciag z ruszczyka: wlasciwosci kojace, wzmacnia naczynia krwionosne i zmniejsza zaczerwienienia. Skora staje sie swieza i gladka.

Sklad:
Aqua, Methyl Propanediol, Hydroxyethyl Urea, Poloxamer 184, Rosa Moschata Fruit Extract, Hippophae Rhamnoides Fruit Extract, Olea Europaea Leaf Extract, Camellia Sinensis Leaf Extract, Ruscus Aculeatus Root Extract, Anthemis Nobilis Flower Water, Glycerin, Butylene Glycol, Lecithin, Polyquaternium-51, Isoceteth-20, Disodium Edta, PEG-20 Castor Oil, Potassium Citrate, potassium Sorbate, Phenoxyethanol, Ethylparaben, Butyl Paraben, Propylparaben, Isobutylparaben

Moja opinia:

Na plyn namowila mnie Pani w aptece, twierdzila, ze jest lepszy niz moj faworyt z Biodermy i jest w promocyjnej cenie – 36,40 zl za 500ml. butle.  Czy Wam tez sie zdarza wejsc do sklepu z mysla o zakupie konkretnego produktu, a wyjsc z czyms innym, bo sprzedawczyni Was namowila? Ja niestety czesto ulegam takim namowom i zamiast sprawdzonego produkty kupuje innym, ktory okazuje sie bublem. Tym razem bylo podobnie. Plyn nie podraznia, jest bardzo lagodny.
O ile jesli chodzi o zmywanie podkladu nie bylo zle o tyle ze zmywaniem tuszu nie radzi sobie. Bez wzgledu na to, ile wacikow zuzyje, rano budze sie zawsze z efektem pandy wokol oczu. :-/
Nie zauwazylam, zeby zmnieszyl zaczerwienienia ale na to nie liczylam.
Nie kupie ponownie.


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...